BARBARKA i JAŁOWIEC czyli wiosenna wycieczka w lutym.

Wyprawy

Wyjątkowy mamy w tym roku początek lutego… temperatury dużo powyżej zera, słoneczna pogoda a resztki śniegu jedynie na góskich szczytach… Postanowiliśmy to wykorzystać i wyruszyć na pierwszą wiosenną wycieczkę. Z racji zamieszkania wybór padł na okolice Wałbrzycha. Z kilku propozycji wybraliśmy wycieczkę z dwroca Wałbrzych Główny niebieskim szalkiem na górę Barbarkę a następnie przeskoczyć na Rybnicki Grzbiet i zejść do Jedliny Zdrój zaliczając po drodze mało znany szczyt Jałowiec. Trzeba przyznać, że zaplanowaliśmy bardzo niekomercyjną trasę.

Kilkanaśnie minut po 9 wystartowaliśmy pod wiaduktem w dzielnicy Podgórze. Prowadził nas niebieski szlak, który miał być naszym przewodnikiem na początku trasy. Po minięciu zabudowań szlak idzie nieco stromej zboczami Barbarki ukazując co chwilę fajne widoki a to na Borową a to na Wałbrzych.

Podejście nie jest wymagające idzie się przyjemną leśną ścieżką, która po drodze prowadzi do pozostałości kamieniołomu rylitu, który odsłonił ciekawe formy wulkaniczne i jest pomnikiem przyrody.

Więcej o kamieniołomie można poczytać TUTAJ

Od kamieniołomu do szczytu Barbarki jest już bardzo blisko. Niestety szczyt nie zapewnia widoków i jest zalesiony. W miejscu gdzie do 1945 r. istniało schronisko górskie stoi obecnie tabliczka informacyjna. Poniżej kilka zdjęć z Barbarki obecnej i tej przedwojennej.

Ze szczytu niebskieskim szlakiem skierowaliśmy się w strone osiedla Glinik i dalej malownicznym lasem w stronę przełęczy między Glinikiem Rybnicą Leśną i Unisławiem.

20160207_111629

Idąc wzdłóż lasu doatrliśmy do zielonego szalku na końcu wsi Kamionka. dalej w stronę Borowej czerwonym szlakiem rowerowym aż do szlaku na Borową. Jako, że tym razem to nie Borowa była naszym celem okrążyliśmy ją idąc przez Przełęcz Kozią i Przełęcz pod Borową.

Od Rozdroża pod Borową niebieskim szlakiem dziarsko ruszyliśmy w stronę Jałowca. W tej cześci Gór Wałbrzyskich co chwilę odsłaniają się wspaniałe widoki więc maszerowało się z przyjemnością. Za Rozdrożem Ptasim w okolicy Jałowca Małego rozplaliśmy ognisko i zjedliśmy po pieczonej kiełbasce. Niesety nie było nam dane delektować się zbyt długo odpoczynkiem przy ognisku gdyż wiatr skutecznie je rozwiewał. ALe posileni gorącym rarytasem ruszyliśmy ku Jałowcowi.

Szybkim marszem dotarliśmy do podejścia na Jałowiec. Nie jest ono ani zbyt długie ani wymgające, w pewnym fragmencie nieco stromsze ale spokojnie każdy da radę tam wejść… a naprawdę warto. Widoki ze szczytu Jałowca zapierają dech w piersiach…

Fantastyczne miejsce! Co najlepsze już po powrocie do domów dotarła do nas informacja o zaawansowanych planach odnośnie tego miejsca i okolic. Więcej informacji TUTAJ. Z Jałowca cofnęliśmy się nieco do rozdroża pod szczytem i leśną drogą zeszliśmy w stronę Jedliny Zdrój. Ostatnią ciekawstką był wiadukt kolejowy na trasie Wałbrzych Kłodzko.

Cała trasa tom 16 km przyjemnego spaceru z niezbyt wymagającymi podejściami. Idealny pomysł na sobotę lub niedzielę.

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “BARBARKA i JAŁOWIEC czyli wiosenna wycieczka w lutym.

  1. Widzę na zdjęciach oznakowania Strefy MTB, więc na pewno zjawię się w tych okolicach na rowerze. Ehh niech ta zima się zdecyduje w końcu.. bo jak ma być taka dziwna aura to już wolę przyspieszoną wiosnę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s