Szybka akcja w Górach Kruczych!

Pod namiot

W zachodnią część Gór Kamiennych pojechaliśmy razem z Przemkiem niedługo przed I Edycją Projektu Brygada, miała to być mała rozgrzewka, ale też okazja do obgadania kilku ważkich spraw. Okazało się, że małe pasemko leżące tuż u podnóża Kamiennej Góry urzekło nas w pełni!

P1230360 P1230365

Po przyjeździe w sobotę z rana do Kamiennej Góry od razu udaliśmy się w stronę centrum oraz odwiedziliśmy Górę Parkową, gdzie mogliśmy podziwiać sprzęt wojskowy. Niestety w głównej mierze były to zardzewiałe poradzieckie rupiecie, ale i tak dla osób lubujących się w militariach to niemała gratka.

P1230374 P1230378 P1230371

P zapoznaniu się z cudami komunistycznej techniki wojskowej ruszyliśmy na szlak, który miał nas doprowadzić najpierw w rejon Krzeszowa pod „Betlejem”, a następnie przemieścić się dalej w serce Gór Kruczych. Już przy wychodzeniu z Kamiennej Góry natrafiliśmy na mały zabytek, a mianowicie pośrodku osiedla w jakiś krzakach leżał sobie kamień z 1838 roku. Taka ciekawostka.

P1230379

Następnie poruszając się polami i łąkami mieliśmy okazję podziwiać panoramę Kamiennej Góry i okolic.

P1230383 P1230389 P1230392

Po jakiś dwóch godzinach podążania Drogą Św. Jakuba dotarliśmy do „Betlejem”, czyli do małego gościńca w pobliżu Krzeszowa. Na prawdę ciekawa budowla i dobry widok na Opactwo Cystersów w Krzeszowie, spowodowały, że musieliśmy tam zatrzymać się na dłuższą chwilę, i cyknąć kilka zdjęć.

P1230404 P1230406 P1230395 P1230400

Następnie podążyliśmy w dalszą część Gór Kruczych, które może nie są najbardziej widokowe ze względu na porastający je gęsty las, ale są na prawdę przyjemnym miejscem do spędzenia czasu i spacerowania.


P1230415P1230418

Po dotarciu do Krzyżówki BHP, zostawiliśmy tam plecaki i już na lekko pobiegaliśmy sobie trochę po lesie. Po drodze Przemek znalazł pięknego grzyba, który miał zaspokoić jego głód na najbliższe dwa tygodnie, ale chyba zapomniał go zabrać ze sobą z powrotem 🙂

P1230422 P1230420 P1230424

Noc spędziliśmy po trosze w budzie po trosze w namiocie. Pogoda nam dopisała i obudziliśmy się w dobrych humorach z rana, choć niektórzy ewidentnie ociągali się z wstawaniem 😉

2014-06-29 07.48.43

Ostatnim aktem tego wyjazdu było zejście do Lubawki i szybka wizyta w Podziemiach Arado w Kamiennej Górze, które polecamy wszystkim, bo spacer z fantastycznymi przewodnikami po tym „laboratorium Hitlera” robi ekstra wrażenie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s