Góry Bialskie czyli w poszukiwaniu Postawnej

Archiwum 2013, Pod namiot, Wyprawy

Na jeden z lipcowych weekendów w roku 2013 Górskie Zajoby zaplanowały długo wyczekiwaną wyprawę w Góry Bialskie i Puszczę Śnieżnej Białki. Celem ekipy było zdobycie kilku szczytów do kilku koron. Chodziło o Rudawiec, Postawną, Smrk i Kowadło.

Wyprawę rozpoczęliśmy w piątek z Wrocławia skąd autem ruszyliśmy do Kletna w pobliże Jaskini Niedźwiedziej. Na miejsce dotarliśmy o zachodzie słońca więc szybko ruszyliśmy szlakiem niebieskim w stronę lasu gdzie znaleźliśmy znośne miejsce na nocleg i biwak. Pogoda dopisywała więc miło spędziliśmy czas przy ognisku odpoczywając po całym tygodniu pracy. Warte odnotowania jest, że podczas biwaku do grona Górskich Zajobów uroczyście dołączył Tomuś i Gurgul. Nowe członkowie wykonali pomyślnie kilka zadań i zdali egzamin teoretyczny za co zostali nagrodzeni pięknymi dyplomami. Wzruszenie odebrało niektórym władzę w nogach ale i tak było świetnie.

P1170781W sobotę rano zlikwidowaliśmy obóz, uzupełniliśmy zapasy w pobliskim sklepie gdzie wybrała się delegacja Zajobów i ruszyliśmy w stronę Kamienicy napawając się pięknem lasów i polan.

P1170797Niebieskim szlakiem dotarliśmy do skrzyżowania ze szlakiem żółtym i skierowaliśmy się w stronę Przełęczy Płoszczyna. Ku wielkiemu zaskoczeniu naszym oczom ukazało się turystyczne przejście graniczne z malutką urokliwą knajpką. Nie zastanawiając się ani sekundy popędziliśmy do baru aby uraczyć podniebienia niebiańskim czeskim piwkiem. Aż żal było odchodzić.

P1170804Niemniej jednak z bólem serca musieliśmy ruszyć dalej. Przed nami czekał na zdobycie Rudawiec a następnie Postawna, której szczyt owiany tajemnicą znajdował się gdzieś w krzakach przy granicy. Pełni energii po wypiciu piwka popędziliśmy przepięknym zielonym szlakiem wzdłuż słupków granicznych.

P1170811Przeszliśmy przez Jelenią Kopę, Jawornik Graniczny, Rude Krzyże aż w końcu zdobyliśmy przepiękny Rudawiec gdzie zafundowaliśmy sobie relaks na krzakach jagód z widokiem na Góry Bialskie.

P1170843 P1170840Ciężko było wstać z tego bajkowego miejsca ale trzeba było jeszcze udokumentować zdobycie rudawca przy tablicy.

P1170852 P1170855Szlak zielony po zejściu z Rudawca prowadzi na szczyt Iwinka i tam kieruje się w dół. W tym miejscu schodzimy z szlaku idąc dalej wzdłuż granicy aby dostać się w okolice Postawnej. Mimo, że nie jest to szlak to ścieżka jest wydeptana i nawet spotykamy po drodze kilku turystów. Nie idzie zabłądzić. Mijamy rezerwat Puszczy Śnieżnej Białki, Przełęcz Działowe Siodło i Przełęcz pod Działem. Aby namierzyć Postawną należy dotrzeć do słupa granicznego widocznego na zdjęciu poniżej. Należy zwrócić uwagę na oznaczenia napisane na słupkach. P1170873Bardzo blisko słupka po czeskiej stronie znajduje się szczyt Travna Hora więc korzystamy z okazji i wskakujemy na skałki. Szczyt mało imponujący ale przy tym co zastanie nas na Postawnej to prawdziwy Everest. Oto zdjęcie.

P1170876Przygotowaliśmy się do zdobycia Postawnej szukając w internecie informacji i zdjęć ale i tak szukanie szczytu zajęło nam kilka ładnych minut. Idąc prostopadle z Trawnej w stronę granicy należy przeciąć granicę i kierować się lekko w lewo w stronę płotu. Następnie wzdłuż niego i dalej równolegle do linii tego płotu. Należy się rozglądać za tablicą. My posiłkowaliśmy się mapą, opisami wejść znalezionymi w internecie oraz telefonowym GPSem z aplikacją Trekbuddy. Poniżej zdjęcia i poglądowa mapka, która może być pomocna.P1170885 P1170886 P1170887postawnaPostawna jak widać na zdjęciach nie jest imponująca ale poszukiwanie jej to jednak atrakcja. Po udokumentowaniu naszego wyczynu podążyliśmy dalej granicą w stronę Przełęczy Trzech Granic. Niedaleko od Postawnej zdobywa się szczyt Brousek, który jest o wiele bardziej atrakcyjny.

P1170891Jak na złość kiedy tylko weszliśmy na szczyt pogoda postanowiła sprawić nam psikusa. Zrobiło się zimno i zaczął padać deszcz. Na szczęście po dosłownie kilku minutach dotarliśmy do Przełęczy Trzech Granic gdzie schroniliśmy się na chwilkę pod wiatą turystyczną. Z tego miejsca czerwonym Szlakiem można dotrzeć bardzo blisko szczytu o nazwie Smrk, który jest zaliczany do Korony Sudetów. Z przełęczy należy ruszyć szlakiem czerwonym i po jakiś 10 min odbić lekko ze szlaku wydeptaną ścieżką aby dotrzeć do tego bardzo płaskiego i bardzo nieatrakcyjnego szczytu. Szczyt oznaczony jest słupkiem i punktem geodezyjnym. Swoją zdobycz dokumentujemy fotografując to „wyjątkowe” miejsce.P1170901 P1170903

Wracamy ze „szczytu” na przełęcz i okazuję się, że nasze nowe Zajoby zapomniały z Rudawca całej reklamówki jedzenia i picia… Plan zakładający masz w stronę kowadła trzeba zmieniać bo nie mamy jedzenia a do sklepu jest zbyt daleko dlatego postanowiliśmy nieco zmienić plan i przenocować w znanej już Lupie chacie noclegowej z poddaszem. Schodzimy z przełęczy w dół nieoznaczoną ścieżką w stronę potoku Biały Spław.  Dalej wzdłuż potoku aż do rozdroża przy skałce Spławka. Ponownie odbijamy w górę w stronę Duktu Nad Spławami gdzie rozdzielamy się na dwie drużyny. Nasi nowi członkowie dostali zadanie aby odzyskać utracone pożywienie. Poinstruowani przez nas ruszyli w górę na Rudawiec a następnie mieli zejść w dół do chaty gdzie my przygotujemy ognisko i nocleg. Niedaleko skrzyżowania Dutku z zielonym szlakiem znajduje się fantastyczna chata z poddaszem przeznaczonym na nocleg i miejscem na ognisko. Przygotowaliśmy tam ognisko a po niedługim czasie dołączyła do nas dwójka z jedzeniem. Rozpoczęliśmy piękny biwak posilając się pysznym jedzeniem oraz susząc obuwie i spodnie. P1170909Biwak zebrał jednak straszne żniwo. Tak to jest jak zapomni się o butach, które suszą się przy ognisku… na szczęście starych i niezbyt wartościowych butach. A wyglądało to tak.P1170916 P1170920Rozcięty but nie jest jednak przeszkodą w marszu więc rano zebraliśmy się i ruszyliśmy w stronę Bielic. W końcu Kowadło czekało na zdobycie. Zejście zielonym szlakiem do Bielic nie trwa długo ale jest dosyć strome. Szybko docieramy więc do Białej Lądeckiej gdzie biwakuje w lipcu sporo ludzi a dalej spotkaliśmy taki o to nowy zalew.

P1170929Szlak zielony prowadzi dalej do Bielic i odbija na Kowadło. Podejście jest całkiem długie i dało nam ostro w kość. Ostatnia faza podejścia wiedzie przez piękne skałki. Równolegle do szlaku zielonego prowadzi również szlak żółty.

P1170933 P1170935Jest upalnie ale docieramy wreszcie na czeską część szczytu o nazwie Kovadlina.

P1170936Podpisujemy się w zeszyciku i biegniemy na polskie Kowadło które gawaratuje nieco pięknych widoków i przyjemną polankę na wypoczynek zwieńczoną niewielkimi skałami.

P1170942 P1170951Odpoczywamy sobie na szczycie i zielonym szlakiem schodzimy do Bielic, postanawiamy nie iść przez góry w stronę naszego samochdou. Zmęczenie wygrało z nami i kierujemy się w stronę Nowego Gierałtowa drogą licząc, że ktoś z nas złapie stopa do auta. Szczęście nam sprzyja, Tomuś łapie stopa i jedzie po auto. My tymczasem P1170953czasem delektujemy się piwkiem w malowniczej Chacie Cybroga.

P1170959 P1170962Podróż Tomusia trwa jakiś czas więc schodzimy sobie spacerkiem w Stronę Gierałtowa zajmując sobie przystanek PKS gdzie żywot kończą spodnie jednego z członków wyprawy. Tomuś zabiera nas autem. Zanim dotarliśmy do Wrocławia zjedliśmy pizzę w Lądku. Wyprawa iście genialna chociaż spodziewaliśmy się czegoś nieco innego. Patrząc na mapę spodziewaliśmy się istnej puszczy bez żywej duszy a spotkaliśmy przetarte szlaki i pełno turystów. POLECAMY

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s